Strona główna » Aktualności » Szwajcarski pies ma więcej praw niż Polak ( 2010-03-08)

Szwajcarski pies ma więcej praw niż Polak

W Szwajcarii odbyło się referednum mające na celu zwiększenie dostępności do prawnika dla... psów, kotów i innych zwierząt.

W Szwajacarii od 1992 roku działa państwowa pomoc prawna dla zwierząt. Zdaniem obrońców praw zwierząt, brak ogólnokrajowego dostępu do prawnika powoduje, że prawa uchwalone w różnych ustawach są w rzeczywistości martwą litera. W Zurychu, gdzie o prawa zwierząt dba specjalny prawnik, rocznie toczy się do 200 spraw. W kantonach gdzie prawnika takiego nie ma sądy notują kilka spraw rocznie.

Tymczasem w Polsce - co wynika z rocznika statystycznego - jedynie 1,5 proc. obywateli ma dostęp do adwokata w sprawach cywilnych, a 1,9 proc. w sprawach karnych. W Unii wskaźnik ten wynosi około 70 proc. i jest niezadowalający. Poza Unią - dla przykładu w Rosji - wynosi około 50 proc. i organizacje broniące praw człowieka biją na alarm, że Rosja nie jest państwem prawa dla obywatela.

 
Polacy nie znają swoich praw. Jak wynika z badań OBOP na zlecenie Krajowej Rady Radców Prawnych w 2009 roku, 66 proc. nie wie co to jest pozew, 82 proc. że od wyroku sądu I instancji można się odwołać bo jest druga instancja. Pomimo tego w ponad 90 proc. spraw reprezentują się sami szkodząc sobie. Nieznajmość prawa szkodzi Polakom, jest przyczyną szeregu nieszczęść i tragedii o których codziennie donoszą media. Polak zagubiony w gąszczu procedur i ciągle zmieniającego się prawa jest całkowicie bezbronny i bezradny.

Za ten tragiczny stan odpowiada system. W Polsce jedynie adwokaci i radcowie - członkowie korporacji prawniczych - mogą reprezentować interesy Polaków. Polacy nie mają wyboru i mogą korzystać jedynie z usług adwokatów lub radców. Korporacje - zgodnie z art. 17 Konstytucji - ograniczają wolność zawodu i konkurencję. Zakazują reklamy, ustalają minimalne cenniki, np. zakazując uzależniania honararium od wyniku sprawy, co jest normą np. w USA. W efekcie pomiędzy adwokatami i radcami nie ma wolnorynkowej konkurencji co powoduje że usługi nie są dostępne dla każdego obywatela, a jedynie dla zdecydowanej mniejszości.Jak wynika z badań - dla 50 proc. Polaków barierą jest cena, dla 82 proc. niska jakość usług (Polacy uważają że adwokaci bardziej dbają o zysk niż o interes klienta) a 99 proc. Polaków nie rozumie po co ma korzystać z usług prawnika (nieuświadamianie potrzeby - efekt zakazu reklamy i braku edukacji prawniczej).


W Sejmie od 2008 roku leży projekt ustawy wprowadzającej konkurencję na rynku usług prawniczych. Projekt akcentuje, iż w Polsce ponad 300 tysięcy osób skończyło studia prawnicze, a zawód w korporacji wykonuje jedynie 10 proc. Projekt ma na celu zwiększenie konkurencji na rynku usług prawniczych poprzez zniesienie dyskryminacji zawodowej prawników z uwagi na brak przynależności do korporacji. Wprowadza państwowy system kształcenia prawników i nadzoru nad wykonywaniem zawodu. Funkcję korporacji (które od lat zamykały się bardziej dbając o interes własnych członków niż Polaków, nawarstwiając obecny problem) przejmuje państwo które jest odpowiedzialne za realizację postanowień Konstytucji RP i rozwiązywania problemów społecznych. Efektem wejścia w życie projektu byłoby zwiększenie konkurencyjności oraz umożliwienie Polakom korzystania z usług prawnika według wolnego wyboru: tego z korporacji adwokatów lub radców, lub tego wykształconego przez państwo i całkowicie wolnego, uniezależnionego od korporacyjnych zakazów. Powstałby w pełni wolny zawód prawniczy, którego członkowie mogliby bez ograniczeń konkurować ze sobą, reklamować swoje usługi. Zawód odstępny dla szerokiej rzeszy Polaków.

Tymczasem w Polsce toczy się dyskusja o tym, czy mają być dwie korporacje, czy jedna - jeszcze silniejsza i jeszcze bardziej chroniąca swoje przywileje kosztem obywateli. Pozostaje jedynie pytanie - w czyim interesie? I dlaczego pies w Szwajacarii może mieć lepiej, niż Polak w Polsce.

Więcej: Rzeczpospolita

 
 

Autor: red